Polecam

Po prostu ulubione:

Tanayah czyta – kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem na WordPress trafiłam na stronę Karoliny i moja pierwsza myśl, kurczę, chciałabym kiedyś pisać jak Tanayah. Oprócz recenzji znajdziecie u Karoliny relacje z Targów i spotkań z pisarzami. Dla mnie bardzo cenne, bo nie zawsze mogę uczestniczyć, a jak sobie przeczytam sprawozdanie u Tanayah to prawie jakbym była na spotkaniu.

Lolanta czyta – drugi z blogów, który od razu wpadł mi w oko i zostałam na dłużej, czyli królestwo Lolanty.  Sporo o audiobookach i lektury w języku angielskim – to lubię! 🙂

Cuddle up with a good book – podziwiam za regularne publikowanie recenzji, tym bardziej,  że nie jest to moja mocna strona. U Cuddle up bardzo podobają mi się krótkie, celne podsumowania każdej lektury, które pozwala się od razu ocenić, czy książka może mnie zainteresować.

Leże i czytam Zajrzyjcie koniecznie! Polecam zacząć od wpisów z cyklu „Książka na kozetce”, „Awantura o książkę” i „W duecie o książce”. Dyskusja o „Middlesex” ❤

Pierogi pruskie –
Czasem człowiek chciałby przeczytać coś znanego autora, ale okazuje się, że autor ów ma już masę książek na koncie i właściwie nie wiadomo od czego zacząć. Jeśli stajecie przed podobnym wyzwaniem zajrzyjcie do Pyzy, doradzi. Jeśli potrzebujecie motywacji znajdziecie u niej zachętę do podjęcia wyzwań czytelniczych. Pyszne są też Pyzowe wpisy około książkowe. A no i dla czechofilów ten blog to lektura obowiązkowa! Jednym słowem – mniam!

Bukowy Zwierz aka BzdurzeniaZanim zdecydujecie, czy przeczytać książkę testujecie pierwsze zdanie? – U Zwierza zawsze dowiecie się jak zaczyna się opowieść. Oprócz recenzji na blogu zajrzyjcie koniecznie na zwierzowy Instagram. Chyba już wszystkim opatrzyły się niektóre schematy pstrykania zdjęć książkom, także jeśli szukacie oryginalnego i nietypowego podejścia do tematu to Bzdurzenia na pewno się Wam spodobają.

Setna strona – i znów blog, w którym oprócz recenzji bardzo czekam na okołoliterackie tematy. Znajdziecie też na Setnej strony porady jak dbać o książki staruszki.

Cafe literarie – Za cytaty we wpisach i wgląd w osobiste przeżycia w trakcie lektury.

Niekoniecznie papierowe – dwa 
słowa: cykl „Prasówka”. Na te wpisy na blogu czekam najbardziej. Karo wybiera najciekawsze wiadomości dotyczące książek w sieci. Kiedyś mogłam zacząć dzień od prasówki na własną rękę, teraz kiedy nie zawsze jest na to czas, a chcę być na bieżąco z ulubionymi serwisami i portalami, Niekoniecznie papierowe są nieocenione.

Przestrzenie tekstu – może głupio to zabrzmi, ale Przestrzenie swoimi zdjęciami z cyklu śniadanie z książką mobilizuje mnie do niepomijania posiłków. Jeśli lubicie się bać to koniecznie sprawdźcie wyzwanie „Klasyka horroru” na Przestrzeniach!

Nie tylko Musierowicz – Wizyta na tej stronie to dla mnie zawsze podróż sentymentalna (stare numery „Filipinki”, okładki i fragmenty książek, w których zaczytywałam się dawno, dawno temu, kadry z filmów i seriali) i konfrontowanie się z tym, jak tamte treści odbieram już jako osoba dorosła. Blog prowadzi Eliza Szybowicz, krytyczka literatury zainteresowana współczesnymi sposobami przedstawiania i używania PRL-u.

Tam, gdzie można spotkać pisarza:
Wyliczanka
Barłóg Literacki

Blogi lakoniczne, dla zabieganych:
Nie więcej niż pięć linijek – celne mikrorecenzje, które w pliku tekstowym liczą nie więcej niż pięć linijek. Moją uwagę przykuł na początku minimalistyczny sposób prezentowania okładek.
Niesamowite jak niektóre z nich zyskują na jednolitym, białym tle.
Mniej niż 100 słów – oszczędne w słowach opinie z dołączoną pięciogwiazdkową skalą oceny danego tytułu. Wirtualna piątka za 100 w nazwie.

Bo czasem lepszy dobry film/serial, niż zła książka:
Read up!
Cocteau & Co.

Do poczytania i obejrzenia:
Nie przepadam za vlogami, ale wyjątek robię dla trzech osób: Esy, Hasacza i Jerzego.

Esa czyta – za profesjonalnie i często z rozmachem zrealizowane recenzje, vide pierwsze z brzegu nagranie, np. „Wesele według Esy”. Podziwiam za płynność i lekkość wypowiedzi!
Przyczajony Hasacz aka Book Emperor – jedyny w swoim rodzaju szalony Hasacz, który ostatnio mianował się cesarzem. 😉 Szczere recenzje i około książkowe przemyślenia. Tak jak jeden ze znanych dziennikarzy, Hasacz po prostu mówi jak jest. 😉
Kto czyta, żyje podwójnie – nagrania Jerzego zawsze oglądam z przyjemnością, ze względu na spokojny ton i konsekwencje w formule nagrań. Często wymienia dla kogo poleca dany tytuł co jest bardzo przydatne, jeśli szukacie opinii o książce przeznaczonej na prezent.

Podróże dookoła książkowego świata:
Kronika kota nakręcacza – w mojej głowie blog Natalii jest zlokalizowany w Arktyce, chyba za sprawą wpisów o książkach z polarnej półki. Wirtualna piątka za bycie w fanklubie Fridtjofa Nansena. 🙂
Literackie skarby świata całegoCzechy, Czechy, Czechy! 🙂 Wyobraźcie sobie, że autorka przygotowuje sobie odręczne notatki z lektury, dzięki temu wpisy są naprawdę wnikliwe (cytaty z odniesieniem do konkretnej strony!) i arcyciekawe.
Miasto książek – geograficznie kojarzy mi się jednoznacznie z literaturą anglojęzyczną, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. Autorkę bloga, zaraz po Michale Nogasiu, winię za moje napady niekontrolowanego zakupoholizmu w księgarniach. 😉

Męskim okiem:
Osinski po ludzku 
Zacofany w lekturze
Tramwaj nr 4 – niezwykle cenna dla mnie zawsze była informacja tramwajowa, czyli czy warto tę książkę tachać ze sobą do busa. 😉

Bo to zła książka była lub konstruktywna krytyka bardzo w cenie:
Krytycznym okiem

Ksiazki na ostro

Z pomysłem, na który żałuję, że sama nie wpadłam.
Czyta, bo ma daleko od domu – z autorką łączy nas wspólnota doświadczeń związana z czytaniem w komunikacji miejskiej, ale ona poszła o krok dalej i robi coś, na co ja, mimo ogromnej chęci, nigdy się nie zdobyłam- zaczepia współpasażerów i wypytuje ich co czytają. Ja zawsze byłam jedynie nieśmiałym podglądaczem z ukrycia pstrykającym zdjęcia, możecie je zobaczyć na Facebooku śledząc #przyłapaninaczytaniu / #przylapaninaczytaniu.

Kitchen literary – Jeżeli podczas czytania cieknie Wam ślina przy opisach potraw jest duża szansa, że przepis na nie znajdziecie u Kitchen literary. 🙂

***

Historie autobusowe – zapis moich mniej lub bardziej wesołych przygód w komunikacji miejskiej i międzymiastowej.









Reklamy