Jak sobie radzić z kompulsywnym kupowaniem książek?

Jakiś czas temu booklips.pl opublikowało 9 rad jak czytać więcej książek.
Punkt pierwszy głosił:

„Zaopatruj się w więcej książek niż jesteś w stanie przeczytać. Bez względu na to czy kupujesz książki w księgarniach czy wypożyczasz je w bibliotece, warto zaopatrywać się w większa ilość pozycji, niż według swojego rozeznania jesteś w stanie przeczytać. Posiadanie w domu pewnej liczby nieprzeczytanych książek nie tylko mobilizuje do lektury, ale tez sprawia, ze gdy mamy chwile wolnego czasu, zawsze znajdziemy pod ręka coś interesującego.”

Chciałabym ostrzec każdego, kto jeszcze nie próbował tego sposobu. Nie idźcie tą droga! Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to ścieżka niekończącej się frustracji – tak wiele książek, tak mało czasu. Co więcej, często okazuje się, że z puchnącą biblioteczką jest troszkę jak z szafa: pełno w niej ubrań, a nie mamy co na siebie włożyć. Ręka do góry, komu zdarzyło się stać przed pełnym regałem i jakoś tak nic już szczególnie do nas nie przemawiało, za to nowa książka widziana przed chwilą na promocji jak najbardziej? 😉

11738006_1008402339183783_2442089171219024991_n

Czasem myślę, że najlepszą strategią jaką można przyjąć to iść za przykładem trzech mądrych małpek, czyli:

saru9

Po pierwsze: NIE WIDZĘ!

Księgarnie stacjonarne omijamy szerokim łukiem, tak samo kosze z tanią książką
w marketach i antykwariaty. Uważajcie szczególnie w Katowicach. Łatwo możecie
wpaść w sidła tamtejszych Bukinistów, którzy ze swoim kiermaszem po raz trzeci już zadomowili się akurat na jednej z najbardziej uczęszczanych tras, pomiędzy dworcem PKP i PKS. Wyobraźcie sobie jaką trzeba mieć silną wolę, żeby nic nie kupić przechodząc tamtędy dwa razy dziennie! W zeszłym miesiącu przybyło mi 5 książek z samej tylko Stawowej, oczywiście rozgrzeszyłam się atrakcyjnymi cenami nie przekraczającymi 15zł.

Następnym krokiem w walce z pokusami powinno być „znielubienie” kont wydawnictw
i portali o książkach na Facebooku. Dalej, do kosza lecą wszelkie newslettery od księgarni internetowych – oznaczamy permanentnie jako spam. A i byłabym zapomniała, oczywiście szlaban na allegro.pl i kategorię „książki”!

Nie odwiedzamy też portali takich jak biblionetka.pl czy lubimyczytac.pl, żeby przypadkiem nie wpadła nam w oko jakaś wyjątkowo zachęcająca recenzja.

Z tego samego powodu, pod żadnym pozorem nie kupujemy magazynu „Książki„.
Nie dość, że kusza polskimi tytułami, to jeszcze dorzucają obcojęzyczne i nagle mamy listę 20 książek, które trzeba zdobyć i przeczytać bo inaczej świat się zawali. 😉

WP_20150720_11_52_36_Pro

Ksiażkoholizm niestety aktywuje się nie tylko w czasie kontaktu wzrokowego z bodźcem. Trzeba też chronić uszy.

Po drugie: NIE SŁYSZĘ!

Jeśli zdarza Wam się słuchać radiowej Trójki, natychmiast wyłączcie radio, kiedy słyszycie głos tego człowieka:

z18033127IH,Michal-Nogas-i-Toffi

Redaktor Nogaś i jego goście już w trakcie audycji („Z najwyzszej pólki”„Trójkowy znak jakości”) sprawią, że będziecie chcieli biec do księgarni po omawiany tytuł. Jeśli słuchacie radia za pośrednictwem internetu jest też wysoce prawdopodobne, że dziwnym trafem kursor sam powędruje do okna przeglądarki, po czym zupełnie nie wiadomo jakim cudem adres sklepu wpisze się sam, a książki wpadną do koszyka (wiadomo, że nie jedna, przecież trzeba „zaoszczędzić” na wysyłce). Doprawdy magia 😛
Dobrze jest też ściszyć radio około 11:00 i 21:00, kiedy w Trójce czytane są powieści.

Po trzecie: NIE MÓWIĘ!

Mamy się ciągle na baczności! Pod żadnym pozorem nie zagadujemy znajomych, przyjaciół czy współpracowników co czytają. Odtąd zostają nam jedynie pogawędki
o pogodzie i korkach przy porannej kawie 😉 Co więcej, nie podejmujemy dyskusjach na portalach społecznościowych, forach internetowych i w komentarzach na blogach.
To zawsze prędzej czy później skutkuje rosnącym stosem książek do przeczytanie
i dziura w domowym budżecie 😛

No dobrze, to by było na tyle.
Drodzy Książkoholicy, Wasza kolej!
Zdradźcie proszę jakimi „kanałami” wynajdujecie kolejne tomy do Waszej kolekcji? 🙂

Reklamy

6 uwag do wpisu “Jak sobie radzić z kompulsywnym kupowaniem książek?

  1. Cóż, wygląda na to, że (z premedytacją) łamię wszystkie zasady tego anty-zakupowego poradnika ;-). Patrzę (najchętniej chodząc po księgarniach i wyłapując to, czego jeszcze nie znam, ale też zaglądam do działu „zapowiedzi” ulubionych księgarni on-line), słucham (programów o ciekawych książkach) i o książkach rozmawiam. A na dodatek zaglądam na blogi, gdzie jest multum kolejnych inspiracji i lektur do przeczytania 🙂
    Pozdrowienia od http://lezeiczytam.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s