Jak smakuje rachatłukum?

„- Nie sądzisz, że dobrze byłoby teraz coś zjeść, Synu Adama? – zapytała królowa.
– Na co miałbyś ochotę? – Na rachatłukum , jeśli można, wasza królewska wysokość – odpowiedział Edmund.
Królowa wylała z buteleczki jeszcze jedną kroplę; tym razem na śniegu pojawiło się okrągłe, przewiązane zieloną wstążeczką pudło, pełne – jak się okazało – najlepszego rachatłukum. Każdy kawałek był słodki i cudownie piankowaty aż do samego środka i Edmund musiał przyznać, że nigdy jeszcze nie jadł czegoś równie wspaniałego.”
C.S. Levis, „Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa”

edmund-and-queen-horz

Pamiętam jak dziś, po przeczytaniu po raz pierwszy tego fragmentu bardzo zaciekawiło mnie czym może być rachatłukum, którym Biała Czarownica częstuje Edmunda w pierwszym tomie „Opowieściach z Narnii”. Najpierw było dla mnie totalna tajemnica co to może być i czy naprawdę istnieje. Serial BBC i ekranizacja Disneya kilkanaście lat później przyniosła mi jedynie wiedzę jak ten przysmak wygląda, ale nie jak smakuje. Dopiero po dwudziestu latach miałam okazję go skosztować. Przypadkowo, na jarmarku świątecznym w Katowicach wpadło mi w oko pudełko Turkish Delight – tak w wersji oryginalnej powieści nazywa się ten przysmak. I nie rozczarowałam się, jest to coś niesamowitego!  Już po pierwszym kawałku było jak w książkowym opisie: „każdy, kto go choć raz skosztuje, będzie chciał wciąż więcej i więcej, tak że mógłby zajeść się na śmierć, gdyby mu na to pozwolono”. Gdym miała pokusić się o opis konsystencji Turkish Delight to jest to coś  pomiędzy galaretką, ptasim mleczkiem i chałwą, przynajmniej w przypadku wersji waniliowej – pycha!

Przechwytywanie2-horz

Jeśli będziecie w najbliższym czasie w Katowicach to szukajcie Turkish Delight przy rynku, na stoisku sklepu tureckiego. Słodycze można też zamówić poprzez stronę internetową sklepu http://www.tureckisklep.pl/

Wcinając kawałki Turkish Delight pomyślałam sobie, że jest więcej książek, gdzie opisywane smaki „chodzą” za czytelnikiem. Na przykład, zastanawialiście się kiedyś jak mógłby smakować napój morelowy?

„Kiedy pisarze znaleźli się w cieniu lip, które zaczynały się już zazieleniać, natychmiast ostro ruszyli ku jaskrawo pomalowanej budce z napisem “Piwo i napoje chłodzące”. Tu musimy odnotować pierwszą osobliwość tego straszliwego majowego wieczoru. Nie tylko nikogo nie było koło budki, ale i w równoległej do Małej Bronnej alei nie widać było żywego
ducha. Choć wydawało się, że nie ma już czym oddychać, choć słońce rozprażywszy Moskwę zapadało w gorącym suchym pyle gdzieś za Sadowoje Kolco – nikt nie przyszedł pod lipy, nikogo nie było na ławkach, aleja była pusta.
– Butelkę mineralnej – poprosił Berlioz.
– Mineralnej nie ma – odpowiedziała kobieta z budki i z niejasnych powodów obraziła się.
– A piwo jest? – ochrypłym głosem zasięgnął informacji Bezdomny.
– Piwo przywiozą wieczorem – odpowiedziała kobieta.
– A co jest? – zapytał Berlioz.
– Napój morelowy, ale ciepły – powiedziała.
– Może być. Niech będzie!
Morelowy napój wyprodukował obfitą żółtą pianę i w powietrzu zapachniało wodą fryzjerską. Literaci wypili, natychmiast dostali czkawki, zapłacili i zasiedli na ławce zwróceni twarzami do stawu, a plecami do Bronnej.”
Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”

Czasem jest tak, że przy lekturze niektórych opisów mam ochotę natychmiast odłożyć książkę i iść coś zjeść. Dzieje się tak za każdym razem przy… kryminałach Marka Krajewskiego. Mimo, że od ostatniego razu kiedy czytałam książki z Mockiem w roli głównej minęło już sporo czasu, najbardziej pamiętam tą przemożną chęć wejścia do knajpy, zamówienia jakiegoś tłustego posiłku, koniecznie z mięsem i popicia setką zmrożonej wódki. Jest to o tyle dziwne, że gdyby ktoś postawił przede mną opisywane potrawy to wcale nie jestem pewna czy bym się skusiła. Weźmy takie „Widma w mieście Breslau”:

20150322_144318-horz

Głodni? (;

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s