Lepsze wrogiem dobrego. Nowe okładki i szatańskie plany wydawnictw

10001316_619371198118036_1487712569_n

Jak wygląda Wasz regał z książkami? Wszystko alfabetycznie i seriami?
A możne wszystko Wam jedno?

No właśnie, ja z gatunku tych moli książkowych, które lubią mieć wszystkie tomy serii w tej samej oprawie. Wychodzi na to, że wtedy najlepiej odkryć swojego ulubionego autora, kiedy już zakończy cykl powieści i w księgarni na półce stoi kompletne wydanie w jednolitej szacie graficznej. Gorzej, jeśli kolejne części wydawane są na przestrzeni wielu lat i kolejne części kupujesz natychmiast kiedy trafiają do księgarń. Nie bardzo przejmujesz się okładką, oby tylko wynieść książkę z księgarni i już móc czytać kolejny tom. Później w biblioteczce wygląda to tak:

miloszewski 1

Zdjęcie niestety nie oddaje różnicy formatów: „Uwikłanie” wersja kieszonkowa, „Ziarno prawdy” troszkę większe i węższe i najnowszy „Gniew” znów ciut większy format. A potem przy okazji premiery ostatniej części wydawnictwo wypuszcza coś takiego:

uwiklanie-b-iext27022256-horz

Aaaaa! Chcę to! Teraz, już, NAOW! No i co robić, sprzedać poprzednie wydania na allegro, wymienić stary model na lepszy? 😉
Kolejny przykład – książki Joanny Bator. Zestaw z lewej w biblioteczce, a w księgarni wołają do mnie te po prawej:

bator bator 2

Przykłady można mnożyć. Okazuje się, że jest jeszcze jedno rozwiązanie. Z myślą o czytelnikach przywiązanych do swoich ulubionych okładek wydawnictwo Fabryka Słów wyszło z bardzo fajną inicjatywą. Z okazji premiery kolejnej części cyklu „Kuzynki” Andrzeja Pilipiuka – „Zaginiona”,  z oficjalnej strony wydawnictwa można pobrać obwolutę z wybraną wersją okładki lub odebrać ją ZA DARMO w jednym z salonów Inmedio, Relay, Virgin, Discover lub księgarniach Świat Książki.

Przechwytywanie

 Którą wybierasz?

Na marginesie z innych, tak zwanych problemów pierwszego świata, żałuję, że Super Nowa nie wznowi pierwszego wydania Sagi o Wiedźminie. Wydaję mi się, że całkiem sporo osób ma sentyment do starego wydania. Znów zostaje nam jedynie polowanie na serwisach aukcyjnych lub w antykwariatach, a książki mimo, że używane do najtańszych nie należą.

68_153136672

Kiedyś upoluję je wszystkie…

Albo dlaczego nie wypuścić na rynek polski wersji  z okładkami z hiszpańskiego wydania?

img
Prawda, że bardzo dobre?

I na koniec zagadka. Kto i dlaczego wywalił słonie z książek Terry’ego Pratchetta?
Już niestety nie można zawołać „Chwila! Tylko doczytam do słonia!”

unnamed (1)-horz

„Muzyka duszy” vs „Piekło pocztowe”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s